Traduction24.com

Traduire les paroles en 2 étapes simples!

Artiste: Jacek Kaczmarski - Titre: Obława 

Paroles & Traduction: - Obława Ci-dessous, vous trouverez les paroles avec la traduction affichées côte à côte! Sur notre site web, vous trouverez de nombreuses autres paroles avec les traductions de ! Consultez nos archives et les autres paroles, par exemple cliquez sur la lettre J de et voyez quelles chansons nous avons le plus de dans nos archives comme Obława .

ORIGINAL

Skulony w jakiejś ciemnej jamie smaczniem sobie spał
I spały małe wilczki dwa - zupełnie ślepe jeszcze
Wtem stary wilk przewodnik co życie dobrze znał
Łeb podniósł warknął groźnie aż mną szarpnęły dreszcze
Poczułem nagle wokół siebie nienawistną woń
Woń która tłumi wszelki spokój zrywa wszystkie sny
Z daleka ktoś gdzieś krzyknął nagle krótki rozkaz: goń -
I z czterech stron wypadły na nas cztery gończe psy! Obława! Obława! Na młode wilki obława!
Te dzikie zapalczywe
W gęstym lesie wychowane!
Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane! Ten który rzucił na mnie się niewiele szczęścia miał
Bo wypadł prosto mi na kły i krew trysnęła z rany
Gdym teraz - ile w łapach sił - przed siebie prosto rwał
Ujrzałem małe wilczki dwa na strzępy rozszarpane!
Zginęły ślepe, ufne tak puszyste kłębki dwa
Bezradne na tym świecie złym, nie wiedząc kto je zdławił
I zginie także stary wilk choć życie dobrze zna
Bo z trzema naraz walczy psami i z ran trzech naraz krwawi! Obława! Obława! Na młode wilki obława!
Te dzikie zapalczywe
W gęstym lesie wychowane!
Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane! Wypadłem na otwartą przestrzeń pianę z pyska tocząc
Lecz tutaj też ze wszystkich stron - zła mnie otacza woń!
A myśliwemu co mnie dojrzał już się śmieją oczy
I ręka pewna, niezawodna podnosi w górę broń!
Rzucam się w bok, na oślep gnam aż ziemia spod łap tryska
I wtedy pada pierwszy strzał co kark mi rozszarpuje
Pędzę, słyszę jak on klnie! Krew mi płynie z pyska
On strzela po raz drugi! Lecz teraz już pudłuje! Obława! Obława! Na młode wilki obława!
Te dzikie zapalczywe
W gęstym lesie wychowane!
Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane! Wyrwałem się z obławy tej schowałem w obcy las
Lecz ile szczęścia miałem w tym to każdy chyba przyzna
Leżałem w śniegu jak nieżywy długi długi czas
Po strzale zaś na zawsze mi została krwawa blizna!
Lecz nie skończyła się obława i nie śpią gończe psy
I giną ciągle wilki młode na całym wielkim świecie
Nie dajcie z siebie zedrzeć skór! Brońcie się i wy!
O, bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie! Obława! Obława! Na młode wilki obława!
Te dzikie zapalczywe
W gęstym lesie wychowane!
Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane! 

TRADUCTION

Je dormais d’un bon sommeil, tapi dans une caverne
Et encore aveugles, deux louveteaux dormaient aussi,
Tout à coup, le vieux chef loup qui connaissait la vie,
releva la tête, et gronda si férocement que cela me fit trembler Je sentis autour de moi l’odeur de la haine
Qui détruit l’harmonie, déchire les rêves
De très loin, quelqu’un, quelque part, donna un ordre cinglant: CHASSE!
Et de tous les côtés, fondant sur nous, surgissent quatre chiens de chasse [Refrain]
La battue, la battue, la battue des jeunes loups
Sauvages et fougueux, qui ont grandi dans la forêt profonde
Un cercle de pas dans la neige, du sang au milieu,
Et les corps de loups déchiquetés par les canines des chiens de chasse Celui qui m’a sauté dessus le premier n’a pas eu de chance,
Il est tombé directement sur mes crocs, et le sang s’est écoulé rapidement de la plaie
Courant aussi vite que possible droit devant moi
Je vis les jeunes loups mis en pièces Ils moururent aveugles et confiants, deux pelotes duveteuses,
Impuissants dans ce monde sinistre, ne sachant pas qui les étouffaient
Ainsi mourra le vieux chef loup, qui pourtant connaissait la vie
Car il combat trois chiens et saignent de trois plaies [Refrain]
La battue, la battue… La bave aux lèvres, je tombe sur une clairière,
Et même ici, l’odeur de la haine m’entoure encore
Le chasseur qui m’a repéré a les yeux qui sourient déjà
La main sûre et imperturbable pointe le fusil Je me jette sur le côté, cours aveuglément, au point que la terre jaillit sous mes pattes
Puis retentit le premier coup de feu, qui me déchirent l’échine
Je cours, je l’entends jurer, le sang coule de ma bouche
Il tire une deuxième fois, mais cette fois manque son coup [Refrain]
La battue, la battue… Je m’échappe de cette battue, je me cache dans la forêt
Mais tout le monde admettra à quel point j’ai été chanceux
Puis je suis resté allongé dans la neige, comme mort, pendant très longtemps
Après ce coup de feu, pour toujours, j’ai portée une cicatrice sanglante Mais la battue n’est pas finie, les chiens de chassent ne sont pas endormis
Et de jeunes loups meurent toujours partout dans le monde
Ne vous laissez pas dépouiller de votre peau, défendez-vous
O, frères loups ! Défendez-vous avant de tous mourir [Refrain]
La battue, la battue… 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

traductions des paroles

Les meilleures chansons du monde